Ćwierćfinał Pucharu Polski

30 czerwca 2020 Informacje


Brakowało Wam sportowych emocji? Wracamy na Topolową ❤💙

W sobotę Iskierka zagra swój pierwszy historyczny mecz w ćwierćfinale Pucharu Polski. Nigdy wcześniej w swojej historii Iskierka nie grała w tak dalekiej fazie Pucharu Polski. 

W sobotę po odprawieniem z kwitkiem KS Energetyk Gryfino zawodnicy szczecińskiego klubu ze spokojem przez cały tydzień przygotowują się do boju z Klub Sportowy Świt Skolwin – Szczecin

– Nie boimy się 3-ligowca – mówi prawy obrońca Iskierki Szczecin Adam Kanigowski. – Jeziorak Szczecin pokazał, że można z nimi powalczyć jak równy z równym tracąc bramki dopiero w końcówce meczu. 

Wspomniany mecz Jezioraka ze Świtem miał miejsce tydzień temu w poprzedniej rundzie Pucharu Polski. Świt zdobył bramkę dopiero w 60 minucie i trzeba zaznaczyć, że było to trafienie samobójcze. Kolejne dwie bramki padły już w samej końcówce w momencie kiedy piłkarze z Załomia się otworzyli. 

– Wyjdziemy w sobotę bez żadnego obciążenia psychicznego. My wszystko możemy, ale to Świt, który jest faworytem, musi z nami wygrać – mówi kapitan Iskierki Tomasz Trela. – Postaramy się sprawić niespodziankę, aby o Iskierce znowu mówiono w całym województwie. 

W barwach Iskierki Szczecin nie zagra pauzujący za kartki Oskar Tarnowski, dwóch Japończyków, którzy w dalszym ciągu czekają na pozwolenie na powrót do Polski oraz Przemysław Stosio. Ten ostatni nie uzyskał zgody na przedłużenie wypożyczenia od klubu MKS Ina Goleniów

– Przemek był wypożyczony do nas w sezonie 2019/20 do 30 czerwca, aby grać u nas w tym meczu działacze Iny Goleniów musieli zgodzić się na aneks z przedłużeniem wypożyczenia – wyjaśnia dyrektor klubu Dariusz Pińkowski. – Zostało zaproponowane, abyśmy zapłacili za 14 dni wypożyczenia 600 zł. 

Przypominamy, że na obiekcie może przebywać 150 osób. Dlatego zachęcamy aby przyjść odpowiednio wcześniej na obiekt, a co najważniejsze prosimy o przestrzeganie wymogów sanitarnych. 

Początek meczu w sobotę o godzinie 17:00

Autor: dwp